Thermomix TM7
Co potrafi aktualny model i dla kogo ma sens.
Thermomix Iwkowa
Do gminy Iwkowa przyjeżdżam z Thermomixem TM7 i gotujemy razem u Ciebie w kuchni — na Twoim blacie, z produktami, które przywożę. Prezentacja jest bezpłatna, trwa około dwóch godzin i do niczego nie zobowiązuje. Dojeżdżam do wszystkich siedmiu sołectw, także we wrześniu, kiedy dymią suszarnie.

Przyjeżdżam z urządzeniem, ze składnikami i z naczyniami, gdyby były potrzebne. Ty nie kupujesz nic i niczego nie przygotowujesz — wystarczy wolny kawałek blatu, gniazdko i godzina spokoju. Tak samo w Iwkowej, jak w Wojakowej, Dobrocieszu, Kątach czy Połomiu Małym.
Potem gotujemy. Coś na obiad, coś słodkiego i — jeśli chcesz — coś z tego, co akurat masz w lodówce. To ostatnie jest najlepszym testem, bo pokazuje, czy urządzenie pasuje do jedzenia, które i tak u Was powstaje, a nie do przepisu z folderu.
Na koniec siadamy do liczb: aktualna cena, obowiązująca promocja i rata przy różnych okresach spłaty. Nie domykam niczego tego samego dnia i nie zostawiam nikogo z poczuciem, że musi zdecydować od razu.

Na całym obszarze objętym chronionym oznaczeniem suski sechlońskiej stoi sześćset siedemdziesiąt siedem tradycyjnych suszarni. Sto osiemdziesiąt pięć z nich — czyli ponad co czwarta — jest w gminie Iwkowa. Gmina skupia też czterdzieści dwa procent sadów śliwowych całego obszaru. To nie jest opowieść z folderu, tylko dane z oficjalnej specyfikacji produktu.
Uczciwie od razu wyjaśnię, co to znaczy i czego nie znaczy. Suska sechlońska bierze nazwę od wsi Sechna, a ta leży w gminie Laskowa, w powiecie limanowskim. Prawo do nazwy mają producenci z czterech gmin: Laskowej, Iwkowej, Łososiny Dolnej i Żegociny. Iwkowa jest więc współwłaścicielem tej nazwy, a nie jej właścicielem — i tak trzeba o tym mówić.
Co Iwkowa ma naprawdę swojego, to susorki iwkowskie: mieszanka suszonych śliwek, jabłek i gruszek, wpisana na ministerialną Listę Produktów Tradycyjnych. Do tego wędzonka iwkowska. To są produkty tej gminy i tylko tej.
Sama technologia jest zaskakująco surowa. Śliwki suszy się gorącym dymem, w temperaturze od czterdziestu pięciu do siedemdziesięciu stopni, przez cztery do sześciu dni, w warstwie trzydziestu do pięćdziesięciu centymetrów, przewracanej codziennie. Pali się wyłącznie twardym drewnem liściastym. Dawniej robiono to w ziemiankach zwanych luftówkami — z tunelem prowadzącym do paleniska; dziś suszarnie są dwukondygnacyjne, ale zasada się nie zmieniła.
Od dwa tysiące pierwszego roku gmina organizuje Święto Suszonej Śliwki — w dwa tysiące dwudziestym piątym roku odbyła się dwudziesta piąta, jubileuszowa edycja, na stadionie w Kątach. Zwyczajowy termin to trzecia niedziela września, w programie jest „Wielkie Śliwkowe Gotowanie” i parada traktorów. We wrześniu w Dobrocieszu, Wojakowej i Kątach nad domami po prostu wisi dym.
I rzecz, która w wiejskiej Małopolsce jest rzadkością. Iwkowa ma dodatni przyrost naturalny — w dwa tysiące dwudziestym czwartym roku sześćdziesiąt cztery urodzenia przy pięćdziesięciu dwóch zgonach — i dodatnie saldo migracji. Gmina rośnie, choć powoli. Średni wiek mieszkańca to trzydzieści osiem i pół roku, czyli mniej niż w większości gmin, o których pisałam.
Zadzwoń albo napisz SMS — termin ustalamy zwykle w jednej krótkiej rozmowie. Jeśli wolisz nie dzwonić, zostaw kontakt w formularzu na dole strony i podaj porę, o której mogę oddzwonić.
Powiedz nazwę sołectwa: Iwkowa, Wojakowa, Dobrociesz, Kąty, Drużków Pusty, Połom Mały albo Porąbka Iwkowska. Gmina ma czterdzieści siedem kilometrów kwadratowych i dojazd wszędzie zajmuje kilkanaście minut. Nigdzie nie doliczam za odległość.
Jeśli macie sad i suszarnię, powiedzcie to od razu. Wrzesień i pierwsza połowa października to u Was najgorszy możliwy termin i doskonale to rozumiem — wtedy proponuję listopad albo luty. Poza sezonem umawiam się o dowolnej porze, także w dzień roboczy przed południem.
TM7 to najnowszy model: duży ekran dotykowy, izolowane naczynie, cichsza praca i większa Varoma do gotowania na parze. Doszło otwarte gotowanie, czyli praca bez pokrywki — przydaje się przy odparowywaniu sosów i przy przetworach.
Pokazuję funkcje, z których faktycznie będziesz korzystać. Jeśli zastanawiasz się nad TM6, mogę pokazać oba modele obok siebie i uczciwie powiedzieć, kiedy starszy wystarczy.

Cenę ustala Vorwerk i jest identyczna w całej Polsce — w gminie Iwkowa zapłacisz tyle samo, co w Krakowie czy w Warszawie. Nie ma „cen lokalnych” ani dopłat za dojazd. Aktualna kwota jest w sekcji z ofertą powyżej; pobiera się wprost z mojego panelu, więc zawsze jest bieżąca.
Zmieniają się natomiast promocje i zestawy — co miesiąc wyglądają inaczej. Dlatego nie wpisuję w treść kwoty, która za trzy tygodnie byłaby nieprawdziwa.
Dostępne jest finansowanie ratalne, okresowo z RRSO 0%. Kalkulator poniżej startuje z aktualnej ceny — zmień okres spłaty albo wkład własny i zobacz, jak zmienia się miesięczna kwota. Wynik jest orientacyjny; ostateczne warunki zależą od bieżącej oferty i decyzji instytucji finansującej.
Warto policzyć to przed spotkaniem, na spokojnie i bez nikogo nad głową. Na prezentacji w gminie Iwkowa wracamy do tych samych liczb, tylko z dokładnymi danymi.
Policz sama, zanim zadzwonisz. Kalkulator startuje z aktualnej ceny z oferty powyżej — zmień okres spłaty albo wkład własny i zobacz, jak zmienia się rata.
Kalkulator rat
2. Wpłata własna
1000 zł
3. Wybierz finansowanie
Wybierz liczbę rat
4. Twoja rata
157,47 zł / mies.
Łącznie do spłaty: 5669,00 zł
Pozostaje do sfinansowania
5669 zł
Twój wariant
Kalkulator ma charakter orientacyjny. Ostateczne warunki finansowania zależą od aktualnej oferty oraz decyzji instytucji finansującej. Szczegółowe warunki finansowania Aga potwierdza indywidualnie.
W gminie, w której stoi sto osiemdziesiąt pięć suszarni, rok dzieli się na dwie nierówne części. Od końca sierpnia do października jest sezon: zbiór, suszenie, doglądanie ognia, przewracanie owoców codziennie przez cztery do sześciu dni. Reszta roku wygląda zupełnie inaczej.
W sezonie nikt nie gotuje porządnie i nie ma się co oszukiwać. Dzień schodzi w sadzie i przy suszarni, a jedzenie robi się w przerwach albo wcale. To jest dokładnie ta sytuacja, w której urządzenie gotujące bez obecności ma sens praktyczny, a nie folderowy: wstawiasz zupę rano, wychodzisz do roboty, wracasz i jest ciepły obiad. Nie trzeba przy nim stać ani go pilnować.
Poza sezonem wraca zwykłe pytanie: co ugotować dzisiaj. W gminie, w której pracujących na miejscu jest dziewięćdziesięciu dziewięciu na tysiąc mieszkańców, większość dorosłych i tak dojeżdża — a to znaczy powrót po siedemnastej i wybór między gotowaniem a odgrzaniem.
Druga rzecz to przetwory, i tu akurat nie muszę nikogo przekonywać. W domu z sadem powidła, musy, dżemy i przeciery robi się i tak, tylko zwykle całymi dniami. Urządzenie miesza samo, w stałej temperaturze, i nie pozwala się przypalić — a przy powidłach właśnie o to chodzi, bo tam nie ma trudności, tylko godziny przy garnku.
Powiem też, czego nie zrobi, bo w tej gminie to pytanie jest najważniejsze ze wszystkich. Nie ususzy śliwek. Suska powstaje z dymu, z drewna liściastego i z czterech do sześciu dni pilnowania — tego nie da się zrobić elektrycznie i nikt tu nie potrzebuje, żeby mu to obiecywano. Urządzenie przetworzy natomiast owoc suszony na masę, nadzienie albo przecier w kilka minut.
Trzecia rzecz to dzieci. Iwkowa jest jedną z niewielu gmin wiejskich w okolicy z dodatnim przyrostem naturalnym i średnim wiekiem poniżej czterdziestu lat. W domu, w którym rodzice w sezonie pracują od świtu, nastolatek jest w stanie sam wstawić obiad — bez otwartego ognia i bez rozgrzanej patelni, bo przepis prowadzi krok po kroku.

Zupy, sosy, dania jednogarnkowe, ciasta, pasty kanapkowe, mleka roślinne, kaszę i ryż, jedzenie dla niemowlaka, przetwory. Cookidoo prowadzi przez przepisy krok po kroku — dlatego Thermomix bywa dobrym pomysłem także dla kogoś, kto gotować raczej nie lubi.
Moim klientkom i klientom przygotowuję pełne 7-dniowe jadłospisy z listami zakupów. Jeden dzień z każdej diety możesz pobrać bezpłatnie już teraz.
Gotowe jadłospisy i diety — pobierz bezpłatny PDF →Pełna lista funkcji →
Nie i nie udaję, że tak. Naleśniki czy porządnie przysmażone mięso nadal robi się szybciej na patelni. Thermomix zabiera te czynności, które zjadają czas po cichu: siekanie, tarcie, ucieranie, mieszanie, żeby się nie przypaliło.
Większość osób nie wyrzuca garnków. Przestaje tylko odkładać gotowanie na dzień, w którym „będzie czas”.
Zacznę od rozróżnienia, na którym w tej gminie zależy najbardziej. Suska sechlońska ma chronione oznaczenie geograficzne od dwa tysiące dziesiątego roku, ale jej nazwa pochodzi od wsi Sechna w gminie Laskowa. Obszar obejmuje cztery gminy: Laskową, Iwkową, Łososinę Dolną i Żegocinę. Pisanie „suska sechlońska z Iwkowej” jest po prostu nieścisłe — poprawnie brzmi to tak, że Iwkowa jest jedną z czterech gmin i skupia sto osiemdziesiąt pięć z sześciuset siedemdziesięciu siedmiu suszarni.
Własnym produktem tej gminy są natomiast susorki iwkowskie: mieszanka suszonych śliwek, jabłek i gruszek, wpisana na ministerialną Listę Produktów Tradycyjnych. Jest też wędzonka iwkowska. Nie znalazłam potwierdzenia, czy imbirówka iwkowska, zgłoszona w dwa tysiące trzynastym roku, ostatecznie na listę weszła — więc nie piszę, że weszła.
Nie potwierdziłam też ani jednego producenta ani suszarni z gminy Iwkowa z nazwy. Wiem, ile ich jest, bo to policzono w specyfikacji unijnej, ale kto konkretnie prowadzi które — tego nie wiem i nie będę zgadywać. Podobnie z kołami gospodyń: strona gminy nie wymienia żadnego, choć organizacji jest tu sporo.
Warto od razu odróżnić Iwkową od produktów sąsiadów, bo mieszają się nagminnie. Wędzone jabłko sechlońskie to znowu Laskowa. Łukowicka śliwka suszona to gmina Łukowica w powiecie limanowskim — produkt konkurencyjny, nie tutejszy.
Co z tego wynika dla urządzenia? Powiem uczciwie: przy samym suszeniu — nic. Suski nie zrobi, bo suska powstaje z dymu i z kilku dni pilnowania ognia, a nie z prądu. Nie ma sensu tego owijać w bawełnę.
Sens zaczyna się krok dalej, przy tym, co się z suszonym owocem robi potem. Nadzienie do ciasta, masa na pierogi, kompot, mus, sos do mięsa, powidła z owocu świeżego — to jest rozdrabnianie i podgrzewanie w stałej temperaturze, czyli dokładnie to, do czego urządzenie służy. I to przy owocach, których w tej gminie jest pod dostatkiem.
Do wszystkich siedmiu sołectw, bez żadnej dopłaty za odległość: Iwkowej, Wojakowej, Dobrociesza, Kątów, Drużkowa Pustego, Połomia Małego i Porąbki Iwkowskiej. Grabie to odrębna miejscowość, choć nie osobne sołectwo — tam też dojeżdżam.
Gmina zajmuje czterdzieści siedem kilometrów kwadratowych i liczy sześć tysięcy sześćset pięćdziesiąt osób. To najdalej na południe wysunięty kawałek powiatu brzeskiego — dalej są już powiaty limanowski i nowosądecki. Teren jest górzysty: nad gminą stoi Szpilówka o wysokości pięciuset szesnastu metrów, a od maja dwa tysiące dziewiętnastego roku także trzydziestometrowa wieża widokowa na jej szczycie.
Najstarszą rzeczą w gminie jest drewniany kościół cmentarny pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny z końca piętnastego wieku, obiekt numer sto osiemnaście na Szlaku Architektury Drewnianej. Ma późnorenesansową polichromię z tysiąc sześćset dwudziestego dziewiątego roku i piętnastowieczny krucyfiks. Uwaga na wezwania: kościół parafialny to Podwyższenie Krzyża Świętego, a kościoła świętego Jana Chrzciciela w Iwkowej nie ma — to częsty błąd.
O dojeździe uczciwie: do drogi krajowej numer siedemdziesiąt pięć mamy stąd około ośmiu kilometrów, a z Tarnowa jedzie się tu czterdzieści osiem. Kolei w gminie nie ma i nie podam odległości do najbliższej stacji, bo nie znalazłam wiarygodnego źródła. Ja przyjeżdżam samochodem i dojazd nic nie kosztuje.
I rzecz, którą warto rozstrzygnąć od razu: Rajbrot nie należy do gminy Iwkowa, tylko do Lipnicy Murowanej. Podobnie Sechna i Ujanowice to gmina Laskowa. Do wszystkich tych miejsc i tak dojeżdżam, ale przy umawianiu lepiej wiedzieć, gdzie się jest.
Do Czchowa, Lipnicy Murowanej i Laskowej mam stąd blisko, dalej są Gnojnik, Nowy Wiśnicz i Żegocina. Do żadnej z tych gmin nie doliczam kosztu dojazdu — a do trzech z nich, bo Iwkowa, Laskowa i Żegocina to trzy z czterech gmin obszaru suski, jeżdżę i tak.
Jeśli mieszkasz na skraju gminy i nie masz pewności, czy to jeszcze Iwkowa, czy już Czchów albo Lipnica Murowana — po prostu zapytaj. Dla mnie to jedna trasa i dla ceny nie ma to żadnego znaczenia.
Pełną listę miejscowości znajdziesz na stronie gdzie dojeżdżam.

Nazywam się Aga Horche i jestem oficjalną przedstawicielką Thermomix® w Małopolsce. Kupujesz u mnie legalnie: z gwarancją producenta, z aktualną promocją i z możliwością zgłoszenia urządzenia do serwisu.
Pracuję pojedynczo, nie przez call center. Ta sama osoba, która przyjedzie do Ciebie do gminy Iwkowa, odbierze telefon pół roku później, gdy nie będzie wychodzić ciasto.
“Z całego serca polecam Panią Agnieszkę! Profesjonalna obsługa, dokładnie wszystko wytłumaczyła. Prezentacja Thermomixa przebiegła w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze. Pozdrawiam Serdecznie.”
Anna Guzik
“Profesjonalizm na najwyższym poziomie a do tego ogrom cierpliwości, życzliwa, pomocna w każdej sprawie, polecam z całego serca!!”
Adriana Wolak
“Świetna i fachowa pomoc przy zakupie. Cieszę się że trafiłam na Agnieszkę zawsze służy pomocą, jesteśmy w stałym kontakcie. Pyszna prezentacja, na pewno będę polecać dalej.”
Natalia Dobranowska
“Przecudowna osoba, wszystko świetnie wyjaśnione w każdym szczególe. W razie jakich kolejek pytań pozostaje w ciągłym kontakcie z klientem. POLECAM!”
Bellcia XxX
“Z pełnym przekonaniem polecam współpracę z przedstawicielką Thermomix. Profesjonalne podejście, ogromna wiedza o…”
Justyna R.
“Najlepsza przedstawiciel! Zawsze dostępna kiedy tego potrzebuje. Podpowie, doradzi i zawsze ma najlepsze pomysły. Polecam z całego i oby więcej takich osób jak ona!”
Paulina Szwider
Co potrafi aktualny model i dla kogo ma sens.
Porównanie cecha po cesze, ze zdjęciem obu urządzeń.
Co jest w zestawie, a co naprawdę warto dokupić.
Przepisy, porady i odpowiedzi na pytania sprzed zakupu.
Zostaw kontakt, a oddzwonię i ustalimy termin. Możesz też po prostu zadzwonić — zwykle to szybsze.
Wolisz porozmawiać od razu? Aga: 517 185 691